W obliczu rosnącej presji na redukcję emisji dwutlenku węgla oraz narastających problemów kadrowych w sektorze transportu drogowego, europejska logistyka szuka rozwiązań, które łączą wydajność z odpowiedzialnością środowiskową. Tradycyjny model oparty wyłącznie na samochodach ciężarowych staje się coraz trudniejszy do utrzymania na długich dystansach. Rozwiązaniem, które zyskuje na znaczeniu, jest inteligentne łączenie różnych gałęzi transportu w ramach jednego procesu dostawy.
Czym jest transport multimodalny i jak działa w praktyce?
Wiele osób myli pojęcia transportu kombinowanego, intermodalnego i multimodalnego. W swojej najszerszej definicji transport multimodalny polega na przewozie towarów przy użyciu co najmniej dwóch różnych środków transportu (np. pociągu, statku i ciężarówki) na podstawie jednej umowy przewozu. Kluczowym aspektem jest tu odpowiedzialność jednego operatora za cały proces, niezależnie od liczby wykorzystanych gałęzi transportu.
Najpopularniejszym schematem jest wykorzystanie kolei na głównym, najdłuższym odcinku trasy (tzw. long-haul) oraz samochodów ciężarowych do dowozu i odwozu jednostki ładunkowej na krótkich dystansach (pierwsza i ostatnia mila). Dzięki temu towar dociera bezpośrednio pod drzwi odbiorcy, nawet jeśli ten nie posiada własnej boczny kolejowej.
Jakie są największe zalety łączenia transportu drogowego z kolejowym?
Przejście na model multimodalny to nie tylko kwestia wizerunku „zielonej firmy”, ale przede wszystkim twarda kalkulacja ekonomiczna i operacyjna:
-
Redukcja śladu węglowego: Pociągi towarowe emitują średnio o 75% mniej co2 w przeliczeniu na tonokilometr niż transport drogowy. W dobie raportowania ESG (Environmental, Social, and Governance) jest to kluczowy argument dla dużych korporacji.
-
Ominięcie zakazów ruchu i korków: Kolej nie stoi w zatorach drogowych i nie podlega weekendowym czy świątecznym ograniczeniom ruchu, co pozwala na lepsze planowanie harmonogramu dostaw.
-
Większa ładowność: Transport kolejowy pozwala na przewóz cięższych ładunków (nawet do 26-28 ton towaru w jednej jednostce), co przy transporcie drogowym często wiąże się z przekroczeniem dopuszczalnej masy całkowitej.
-
Odporność na brak kierowców: Wykorzystanie pociągów pozwala zredukować zapotrzebowanie na kierowców dalekobieżnych, którzy są obecnie najbardziej deficytową grupą zawodową w Europie.
Jakie wyzwania stoją przed spedytorami realizującymi dostawy multimodalne?
Mimo oczywistych zalet, organizacja transportu łączonego wymaga znacznie większej precyzji i wiedzy niż standardowy przewóz drogowy. Główne wyzwania to:
-
Terminalizacja: Konieczność posiadania dostępu do terminali przeładunkowych w strategicznych lokalizacjach.
-
Infrastruktura: Zależność od przepustowości linii kolejowych oraz punktualności operatorów trakcyjnych.
-
Synchronizacja: Precyzyjne zgranie momentu przyjazdu ciężarówki z oknem czasowym załadunku na pociąg. Nawet kilkugodzinne opóźnienie na drodze może skutkować utratą slotu na składzie kolejowym.
Moim zdaniem, kluczem do sukcesu jest tutaj zaawansowana telematyka. Operatorzy muszą monitorować pozycję ładunku w czasie rzeczywistym na każdym etapie – zarówno gdy jedzie on drogą, jak i gdy znajduje się na torach.
Czy transport multimodalny jest odpowiedni dla każdego rodzaju towaru?
Choć technologia naczep typu huckepack (przystosowanych do pionowego przeładunku) pozwala na przewóz niemal wszystkiego, ten model najlepiej sprawdza się w przypadku:
-
Dostaw na dystansach powyżej 700–1000 km.
-
Regularnych przepływów towarowych (tzw. pętli logistycznych).
-
Towarów ciężkich, gdzie każdy kilogram ładowności ma znaczenie dla kosztów jednostkowych.
-
Produktów branży automotive, chemicznej oraz FMCG, gdzie stabilność łańcucha dostaw jest priorytetem.

Jakie są perspektywy rozwoju tej gałęzi logistyki w najbliższych latach?
Unia Europejska w ramach strategii „Zielonego Ładu” (Green Deal) dąży do przeniesienia 30% transportu drogowego na odległości powyżej 300 km na kolej lub transport wodny do 2030 roku. Oznacza to ogromne inwestycje w infrastrukturę terminalową oraz systemy wspierające intermodalność.
Z perspektywy eksperta branżowego widzę, że firmy, które już teraz testują rozwiązania multimodalne, budują ogromną przewagę. Gdy w życie wejdą opłaty od emisji dwutlenku węgla (ETS2) dla transportu drogowego, tradycyjny transport kołowy może stać się po prostu niekonkurencyjny cenowo na długich trasach.
Podsumowanie: Inteligentna logistyka to logistyka hybrydowa
Transport multimodalny nie jest próbą wyeliminowania ciężarówek z rynku, lecz ich inteligentnym wsparciem tam, gdzie inne gałęzi transportu radzą sobie lepiej. Synergia elastyczności transportu drogowego z masowością i ekologią kolei to najskuteczniejsza recepta na nowoczesny, bezpieczny i zrównoważony łańcuch dostaw.
Wybór partnera logistycznego, który posiada własne zaplecze intermodalne i doświadczenie w obsłudze takich połączeń, to strategiczna decyzja, która w nadchodzących latach pozwoli Twojej firmie nie tylko obniżyć koszty, ale i realnie przyczynić się do ochrony środowiska. Przyszłość logistyki jest na torach, ale zaczyna się i kończy na drodze.
